WSZECHŚWIĘTE GROCHOLICE – Kościół parafialny – Widok od wschodu

wpis w: Z teki Romana Mirowskiego | 0

Jednakowy jest w „Długoszowskich” świątyniach układ i rozmieszczenie szkarp wzmacniających mury i bardzo podobny detal, a szczególnie ostrołuczne, kamienne portale. Nad nawą wnętrza nakrywają płaskie stropy, zaś nad prezbiterium są sklepienia kolebkowo krzyżowe. Otwór tęczowy także jest ostrołuczny. Bryłę tych kościołów charakteryzowały wysokie i strome, prawdziwie gotyckie dachy. Kościoły z Chotla i Grocholic mają jeszcze jedna wspólną cechę – wpłynęły na nazwę miejscowości, w których je zbudowano. W Grocholicach – Wszechświętem na kształtowanie nazwy wpłynęło wezwanie kościoła, zaś W Chotlu – jego dach. Wysoki, pod czerwonym dachówkowym pokryciem, dominujący w otaczającym krajobrazie. W Chotlu zachowała się oryginalna więźba dachowa. W Grocholicach zaś zachował się tylko jej „duch”. Podczas odbudowy zastosowano wcześniejsze rozwiązania konstrukcyjne, czyli storczykowe więzary, ale wykonano je ze znacznie mniej potężnych elementów. O ile w ufundowanych przez Długosza świątyniach widoczny jest jego herb: Wieniawa, to w Grocholicach występuje herb Grocholskich: Syrokomla.

W Grocholicach, jak w innych kościołach, nie brakowało remontów spowodowanych zmianami stanu technicznego oraz przeróbek wynikających ze zmieniających się potrzeb. Te ostatnie polegały głównie na dobudowie krucht, z których zachodnia, wyjątkowo obszerna, miała także na celu zwiększenie powierzchni przeznaczonej dla wiernych. Dobudówki te niekorzystnie wpłynęły na bryłę kościoła, zatracającego stopniowo swą gotycką szlachetność. Neutralna pod tym względem jest znajdująca się pod prezbiterium krypta. Wymurowana jest nie z ciosu, a z łamanego kamienia, co świadczy, że wykonano ją znacznie później.