Wizyta ministra skarbu Jana Węgleńskiego w fabrykach i kopalniach w powiecie radomskim

wpis w: Zdarzenia i zjawiska | 0

 

Dodatek do „Gazety Krakowskiej”, 17 października 1810, nr 83

Z Miedzianej Góry d. 10 października.

JW. Węgleński, Minister Skarbu, iadąc z Radomia w towarzystwie JW. Prefekta Małachowskiego, który także zwiedzał Powiaty swego Departamentu, przedsięwziął swą podróż przez mieysca, w których się znayduią fabryki rządowe i kopalnie. I tak dnia 7 t. m. obiadował w Suchedniowie, gdzie W. Kapitan Babski, administrator fabryk tamteyszych przyymował JW. Ministra na granicy swoiego obwodu, w kompanii Saskiego Urzędnika kopalni w tamże bawiącego się Jmć Pana Ulmann, przy wystrzale z moździerzy. Wszyscy Rzemieślnicy stali uszykowani w liczbie do trzechset osób, każdy trzymaiący w ręku znak swoiego rzemiosła wykrzykując: „Niech żyje KRÓL, niech żyje Minister!” Poczem zwiedziwszy JW. Minister wszystkie tam będące fabryki i składy, w krótkich wyrazach oświadczył W. Administratorowi swoie ukontentowanie i udał się na nocleg do wsi Zagdańska, skąd rano dnia 8 t.m. o godzinie siódmey wyiechał do fabryk Samsonowa, które równie zobaczywszy, dalszą swą drogę do Miedzianey Góry rozpoczął. Przeciwko niemu dwóch Urzędników z Dyrekcyi Miedzianogórskiey wysłanych było konno, i ci wskazując drogę poprzedzali karetę JW. Ministra przed dom Urzędu Górniczego. Odgłos moździerzy oznaymił zbliżanie się JW. Ministra, którego wysiadaiącego z karety, a przybyłego z JW. Prefektem Radomskim, i orszakiem Urzędników poprzednich fabryk, zastępca Dyrektora W. Kraus, z W. Hauke J.K.M. Komissarzem do Organizacyi kopalni i W. de Zedwitz Urzędnikiem Saskim w obecności zgromadzonych Górników, powitali. Gdy JW. Minister wszedł do Kancellaryi Urzędu Górniczego, W. Zastępca Dyrektora w krótkiey i stosowney mowie powitał JW. Ministra poruczaiąc Jego opiece Górnictwo kraiowe, oraz złożył raport o stanie kopalni w ręce iego. Poczem udano się do obeyrzenia Szybów, Zapasów kruszców w znaczney ilości przysposobionych, probierni i wszystkich mieysc, które dotąd w zapustoszeniu zostając, na przyszłość iednak zwracaią uwagę. Co wszystko zobaczywszy JW. Minister przy odgłosie wystrzałów udał się do Kielc w licznem towarzystwie, gdzie przejeżdżaiąc przez Niewachlów wieś Górniczą poprzedzony przez Zastępcę Dyrektora, zaiechał do fabryki Pech i Schlemów, która fabryka ściągnęła uwagę JW. Ministra; zapytywał się o wszystkie szczegóły, a zobaczywszy w magazynie tak zapas kruszców ołowianych, iakoli też zapas wyrobionego ołowianego Szieku [wyraz nieczytelny] oświadczył ukontentowanie swoie W. Zastępcy Dyrektora, życząc W. Hauke Komissarzowi iak nailepszego wzrostu kopalni, za zbliżyć się maiącym wkrótce nowym urządzeniem. Wszyscy Urzędnicy Górniczy assystowali JW. Ministrowi aż do miasta Kielc. Pochlebną jest nadzieją dla Górnictwa kraiowego, że kiedy Najjaśnieyszy Pan zwrócił łaskawie uwagę swoją na ten przedmiot, a Jaśnie Wielmożni Ministrowie ocznie przekonali się o skarbach, które ieszcze dla nas w ziemi ukryte zostaią, Górnictwo Polskie do kwitnącego kiedyś doydzie stanu.