Tarczek – Świętomarz

wpis w: Miejsca | 0

 

Źródło: T. Dybczyński Tajemnice Łysogór, Lwów 1937, s.123-125.

– Szkoda, że pominęliśmy w swej drodze niedaleki stąd Tarczek – odezwał się Mirski. – A cóż tam osobliwego? – zapytał Marczyński. – Dużo rzeczy! – zaczął mówić Tadeusz. – Wioska to chyba najstarsza w tych stronach, odwieczna posiadłość biskupów krakowskich, którzy tu mieli swój dwór i kościółek podobno od roku 1067. Kościółek ten, w stylu romańskim, z ciosu, bez tynku, przechował się prawie w pierwotnej postaci, z wyjątkiem później dorobionych szkarp, rozszerzonych południowych okien i babińca. Z maleńkimi oknami, sam nikłych bardzo rozmiarów, bo ma zaledwie około 10 metrów długości a 6 szerokości, otoczony potężnymi lipami, przedstawia się bardzo ciekawie i posiada trochę pamiątek, jak na przykład starożytny, zniszczony obraz świętego Idziego w prawym ołtarzu, bardzo cenne części tryptyku z XIV wieku, chrzcielnicę z orłem piastowskim, monstrancję i kielich srebrny z 1626 roku oraz trochę starych ksiąg… Nazwa Tarczek pochodzi zapewne od tarczy? – odezwał się Józek. – Nie, Józiu. O ile wiem, nazwa ta wzięta jest z wyrazu targ. Tarczek bowiem od dawna słynął jako targowisko o szerokich przywilejach, które starano się mieć i gdzie indziej. Dopiero po założeniu Bodzentyna targi przeniesiono stamtąd tutaj. Ciekawa rzecz, że biskup krakowski Iwo Odrowąż w roku 1227 otrzymał przywilej Leszka Czarnego na obsadzanie Niemców w okolicy „Tarsca”. Nie znam tu jednak dużo nazwisk niemieckich. Najbardziej może z niemieckich rozpowszechnione w tych stronach to Heidenreich.

– Kiedy mowa o Tarczku, przypomnę położoną kilometr za nim ku wschodowi starożytną wieś Świętomarz – dodał Mirski. – W niej również znajduje się dawny, choć wielokrotnie, ostatnio w 1867 roku, przebudowywany kościół. Początki tego kościoła sięgają XII wieku… Kościółek pierwotny musiał być drewniany, bo według Długosza niejaki Bogufał Rogala zaczął ów kościółek przemieniać na murowany gotycki, ale z powodu śmierci swej w roku 1367 nie mógł dokończyć zbożnego dzieła. Otóż ów kościółek miał być pod wezwaniem Matki Boskiej, którą wówczas zwano Święta Marza. Od tych to słów pochodzi dziwna nazwa wioski. Ten kościółek jeszcze w XV wieku był uzupełniany drzewem z powodu niedokończenia. Z dawnych pamiątek w kościele tym pozostały tylko ładne odrzwia gotyckie, kropielnica i drzwi żelazne. Pozostał również stary, rzadko gdzie spotykany lawaterz z wylewaniem na zewnątrz. Co to takiego lawaterz? – Inaczej umywalnia. W zakrystii ksiądz po nabożeństwie obmywa ręce. Otóż w Świętomarzy, Tarczku i Bodzentynie – szkoda, że na to nie zwróciliśmy uwagi – z takiej umywalni można przez otwór na zewnątrz wylać wodę… – Szkoda, żeśmy się nie wybrali do tych wiosek, tak ciekawych przez swe starożytne pamiątki, tym więcej, kiedy są tak blisko położone – rzekł inżynier. – Trochę leżą z boku, nie na szlaku naszej marszruty, ale łatwo tu wybrać się kiedy końmi z Zosinka będzie zaledwie jakieś cztery mile. – Nie przypuszczałem nigdy, że Łysogóry posiadają tyle i tak pierwszorzędnych pamiątek przeszłości… – Gdyby tylko badać te okolice, znlazłoby się dużo jeszcze rzeczy, o których dotąd nic nie wiemy – dodał Tadeusz.