ŚWIĘTA KATARZYNA – Zespół klasztorny – widok od str. płd-zach.

wpis w: Z teki Romana Mirowskiego | 0

Dlatego Góry Świętokrzyskie, „święte Góry”, mają swe dwa klasztorne „serca” związane z dwiema najwyższymi Górami. W pierwszym przypadku z wierzchołkiem góry, a w drugim, jak tutaj z jej bardziej dostępnym podnóżem…. Aby zakończyć legendarny wątek, trzeba dodać jeszcze, że „Wacławkowy” kościół był raczej kaplicą, przy której prócz Wacławka podobno osiedliło się kilku mnichów z benedyktyńskiego klasztoru na Świętym Krzyżu. Po śmierci Wacławka pustelnią opiekował się ponoć Paweł Drobiński, wówczas jeszcze bez święceń, ale już czujący powołanie do klasztornego żywota, bo u jego schyłku, przywdział habit i dołączył do bernardynów na krakowskim Stradomiu.

Według oficjalnie obowiązującej wersji początki tutejszego klasztoru choć podobnie, przedstawiały się jednak nieco inaczej. Istotnie zaczęło się od benedyktynów, z tym że zakonnicy nie osiedlili się tutaj, tylko zamieszkali w obiekcie, który był czymś w rodzaju „domu spokojnej starości’, czy jak to dawniej nazywano szpitala. Mieli oczywiście tutaj też swoją kaplicę. W roku 1471 Opat Maciej przekazał to miejsce bernardynom, w zamian za pomoc w prowadzeniu w benedyktyńskim klasztorze religijnej posługi, a konkretnie związanych ze świętami spowiedzi. Po uzyskaniu terenu nastąpiła fundacja i budowa klasztoru. Współfundatorami byli: krakowski biskup Jan Rzeszowski i zakon bernardynów. Budowa datowana jest na rok 1478, a po jej zakończeniu, konsekracji dokonał biskup Jan Rzeszowski, co stało się w roku 1480. Pierwotny klasztor istniał tylko około pół stulecia, gdyż w roku 1534 zniszczył go pożar. Odbudowano go bardzo szybko, skoro rekonsekracja nastąpiła już w roku 1539.