Maciej Sławęcki

wpis w: Ludzie | 0

Urodził się ok. 1794 roku w rodzinie szlacheckiej herbu Jastrzębiec. Burmistrzem Wąchocka był od 1834 roku. W 1840 roku wraz z bratem Szymonem dokonał legitymizacji swojego szlachectwa, wywodząc ród od pradziada Piotra, który w 1702 roku przekazał żonie Joannie Godziszewskiej 1000 złp. zabezpieczonych w dobrach Sławęcin (przypuszczalnie dawny powiat sierpecki w guberni płockiej, a obecnie gmina Bieżuń w województwie mazowieckim).

Jako absolwent płockiego gimnazjum w 1810 roku zgłsił się na ochotnika do 4. Pułku Piechoty Legii Nadwiślańskiej. W tym pułku jako prości żołnierze służyli zazwyczaj chłopi, a stanowiska oficerskie powierzano przedstawicielom drobnej szlachty. Sławęcki dosłużył się stopnia sierżanta. Oddziały Legii Nadwiślańskiej początkowo (1810) walczyły w Hiszpanii, a następnie weszły w skład Gwardii Cesarskiej i wraz z nią przebyły kampanie 1812 i 1813 roku. W sierpniu 1813 roku z resztek czterech pułków piechoty Legii Nadwiślańskiej utworzono jeden pod dowództwem gen. Malczewskiego i włączono go do 27. Dywizji.

Z kolei 19 marca 1814 roku z piechoty polskiej, która pozostała po bitwie pod Lipskiem, sformowano Pułk Piechoty Nadwiślańskiej, który odznaczył się w bitwie pod Arcis-sur-Aube i porócił do Polski po abdykacji Napoleona.

Wiadomo, że Maciej Sławęcki brał udział w kampanii 1813 roku, a tym samym uczestniczył w bitwach pod Rogoźnem, Lesbau oraz sławnej Bitwie Narodów pod Lipskiem. W tej ostatniej został ranny kulą karabinową w lewą nogę. Na początku grudnia 1814 roku został podporucznikiem, a w połowie czerwca 1815 roku dostał awans na porucznika. W stan spoczynku przeszedł w maju 1831 roku. Po opuszczeniu szeregów armii został komisarzem tradycyjnym dóbr rządowych. Pełnił tę funkcję w latach 1832–1833.

23 lutego 1834 roku Sławęcki został przekwalifikowany z III kategorii urzędniczej do I kategorii. 7 lipca 1834 roku został zastępcą burmistrza Wąchocka Ambroziewicza, a w wrześniu mianowano go burmistrzem. Otrzymywał pensję w wysokości 180 rubli srebrnych rocznie. Stopień wojskowy zamieniono mu na rangę sekretarza cywilnego. Pod koniec października 1839 roku za 6000 złp. nabył od Antoniego i Antoniny Sucheckich drewniany dom wraz z działką. Żoną Sławęckiego była Ludwika z Sochaczewskich, córka burmistrza Przytyku w guberni radomskiej, z którą miał ośmioro dzieci.

Jako burmistrz Wąchocka był aktywny i przedsiębiorczy. Z jego inicjatywy w 1843 roku Rząd Gubernialny w Sandomierzu ogłosił przetarg na rozebranie niszczejącego dawnego kościoła parafialnego św. Elżbiety. Kamienną posadzkę przeniesiono do kościoła farnego w Radomiu, ołtarz św. Anny został zainstalowany w kościele św. Franciszka w Iłży, natomiast organy w suchedniowskiej świątyni. Pozostałe ołtarze i pomniejsze sprzęty podzielono pomiędzy inne kościoły w regionie. Z materiału z rozbiórki Sławęcki wybudował dla siebie i rodziny budynki na Starym Dworze. Pod koniec grudnia 1843 roku został wybrany prezesem Dozoru Kościelnego parafii w Wąchocku. Funkcje tę pełnił w latach 1944–1849.

W kwietniu 1844 roku mieszkaniec Wąchocka Wincenty Stachurski uzyskał zgodę naczelnika powiatu opatowskiego na budowę w mieście szlachtuza (rzeźni miejskiej). Budynek miał stanąć przy ul. Błonie i kosztować 498 rubli srebrnych. Zabiegał o to również burmistrz Sławęcki, upatrując szansy na zwiększenie wpływów do kasy miejskiej. Budynek rzeźni miał 15 m długości, 7 m szerokości, 4 m wysokości i był kryty gontem. Rzeźnia działała w tym budynku do końca II wojny światowej.

Na początku 1848 roku burmistrz poparł prośbę mieszkańców Wąchocka do gubernatora guberni radomskiej. Petycja dotyczyła pożyczki dla wąchockiej kasy miejskiej w kwocie 690 rs. w celu poprawy sytuacji materialnej miasta i mieszkańców. Lata 40. XIX wieku były dla regionu trudne: nieurodzaje i susze obniżyły poziom życia ludności. Stan ten pogorszyła stagnacja w zakładach przemysłowych w okolicy. Gubernator odrzucił jednak prośbę mieszkańców Wąchocka, uzasadniając to pominięciem bezpośredniego zwierzchnika burmistrza Sławęckiego, jakim był naczelnik powiatu opatowskiego. Błąd został naprawiony i zapomoga została udzielona w kwocie, jakiej sobie życzyli wąchocczanie. Rozdzielono ją na pożyczki dla 80 mieszkańców Wąchocka.

W 1851 roku Maciej Sławęcki poprosił o zwolnienie z funkcji burmistrza Wąchocka, motywując to chęcią przejścia na emeryturę. 10/22 lutego 1851 roku protokólarnie przekazał urząd nowemu burmistrzowi Wojciechowi Jaworskiemu. Sławęcki nie otrzymał jednak emerytury, gdyż nie zaliczono mu służby wojskowej. Przypuszczalnie miało na to wpływ jego zaangażowanie w powstanie listopadowe. Przez kilka lat prowadził ożywioną korespondencję z różnymi instytucjami i agendami rządowymi, starając się zmienić niekorzystną decyzję. Prawdopodobnie udało mu się wywalczyć świadczenie.

Następnie były burmistrz przeniósł się do Wąwolnicy koło Nałęczowa. Towarzyszyły mu: małżonką, teściowa oraz co najmniej dwoje dzieci – syn Maksymilian, ożeniony z Natalią Wiercińską, oraz córka Bronisława, która w 1879 roku wyszła za mąż za wdowca Antoniego Michalskiego z Radomia. Z Wąwolnicy Sławęccy wyprowadzili się do majątku posagowego żony w Niezabitowie, a następnie do Lublina.

Maciej Sławęcki zmarł 4 kwietnia 1882 roku i został pochowany na cmentarzu w Wąwolnicy. Warto wspomnieć, że brat Natalii Sławęckiej (żony Maksymiliana, syna Macieja) Henryk Wierciński walczył w oddziale Mariana Langiewicza w czasie powstania styczniowego i brał udział w bitwie pod Wąchockiem. Z kolei prawnuczka Macieja, a wnuczka Maksymiliana Jadwiga z Salkowskich była drugą żoną płk. Józefa Becka, ministra spraw zagranicznych II Rzeczypospolitej.