Ratusz z Bodzentyna

wpis w: Miejsca | 0

Pośrodku bodzentyńskiego rynku wznosił się ratusz – duma mieszkańców. Nie wiadomo dokładnie kiedy został zbudowany pierwszy tego typu obiekt w mieście. Pierwsze wzmianki o ratuszu pochodzą z XVI wieku, co potwierdziły badania archeologiczne datując jego fundamenty na czasy Zygmunta Starego. Budynek ten, zapewne uległ zniszczeniu w okresie potopu szwedzkiego. Na jego miejscu została wystawiona kolejna budowla. Fundatorem ratusza był biskup Andrzej Trzebicki, który dokumentem z 17 września 1670 roku przekazał budynek miastu. Fundator zdawał sobie sprawę z roli ratusza oraz ewentualnych problemów z jego konserwacją, dlatego też określił przeznaczenie niektórych pomieszczeń i opracował rozwiązanie zapewniające odpowiednie środki na jego utrzymanie. Rozkazał, z pomieszczeń na piętrze, żeby jedna sala przeznaczona była „dla sądów i schadzek inszych pospolitych”, inne pomieszczenia zaś przeznaczyć na najem. Surowo napominał, że „tych pieniędzy na żadne pożyczenie ani na prywatne potrzeby nie obracać”, a wyłącznie na remonty ratuszowych „dachów, okien, drzwi, pieców, pawimentow i co by trzeba naprawić, i na zapłatę dozorcy zegaru”. Piątą zaś część wpływów przekazywać kaznodziei miejscowej fary. By ograniczyć możliwość defraudowania wpływów z najmu, należało je deponować w specjalnej skrzyni, do której klucze z kluczami posiadanymi przez starostę zamkowego, proboszcza i burmistrza.

Ratusz fundowany przez Trzebickiego zbudowany był z kamienia i cegły z licznymi wiązaniami drewnianymi, połączony zaprawą z gliny zmieszanej z wodą, piaskiem i wapnem. Był to budynek piętrowy, nad którym wznosiła się wieża zegarowa, z zegarem „którego głos o milę się rozchodził”. Dach okrywały gontowe łupki.

Bodzentyński dom rajców był wcale obszerny. Wedle planu z 1823 roku na parterze mieścił się odwach, trzy pomieszczenia aresztanckie z oknami i jedno z tzw. aresztem ciemnym, trzech sklepów, archiwum umieszczonego w dwóch komórkach oraz dwóch sieni. Podział pomieszczeń piętra wyglądało nieco inaczej. Wielka sala z siedmioma oknami, dwie sienie i dwie izby, w których od początku wieku zamieszkiwał burmistrz z rodziną.

Ratusz służył mieszkańcom Bodzentyna jako siedziba władz miejskich. W Sali wielkiej obradowała rada miejska, burmistrz i sąd. Ustawiony był tu obity zielonym suknem stół z szufladą, na którym stal żelazny krucyfiks, mosiężny lichtarz, nożyce, szklany kałamarz, puszka do tuszu. Stołowi towarzyszyły dwie długie ławy, krzesło i szafa na dokumenty. Na ścianach wisiał drewniany krucyfiks i aktualne godła. Wzmiankowany jest więc „orzeł francuski na drzewie wymalowany”, „orzeł z herbem sasko-polskim na drzewie wymalowany”, „orzeł z herbem Królestwa Polskiego”.

W ratuszowych pomieszczeniach znajdowało się archiwum, nie zawsze w należytym porządku. Prócz tego wiele przedmiotów przydatna pracy pracowników magistrackich i stróżów. Inwentarze wymieniają więc narzędzia kancelaryjne, trajkotki dla stróżów nocnych. latarnie, toporki, 5 sikawek i 70 osęków, które wykorzystywano przy gaszeniu pożarów. Przetrzymywano tu również armatkę żelazną i moździerz, a także wiele sprzętów pozwalających na wzorcowe wykonywanie miar, zarówno długości, wagi i objętości, i wiele innych mobilów.

W momencie przejmowania miasta na skarb państwa w 1789 roku, ratusz kwalifikował się remontu, którego jednak nie przeprowadzono, zadawalając się pobieżnymi i doraźnymi reparacjami. Ponadto dochody z jatek ratuszowych niezwykle się skurczyły i wydatkowane były niezgodnie z wolą fundatora. Wobec pustek w kasie municypalnej, liczono na fundusze państwowe. Bezskutecznie. W początkach lat dwudziestych XIX stulecia, ratusz znajdował się w opłakanym stanie. W korespondencji urzędowej da się odszukać informacje o tym, że ratusz jest „nachylony i zupełnym niebezpieczeństwem wielu ludziom zagrażający”. W związku z tym najlepszym rozwiązaniem byłaby rozbiórka ratusza. 15 listopada 1826 roku, ratuszowy budynek zniknął z rynku, a plac po nim został splantowany. Planowano jeszcze wzniesienie na jego miejscu nowego budynku. Wskutek mizerii finansowej miasteczka zarzucono jednak te plany.

Fundator ratusza

Wielkie zadanie odbudowy zniszczonych majątków biskupich po potopie szwedzkim przypadło Andrzejowi Trzebickiemu (1607-1679). Zanim został wybrany na biskupstwo krakowskie, sprawował urząd podkanclerzego i biskupa przemyskiego. Wobec śmierci prymasa, on to ogłosił królem Jana Sobieskiego. Był dobroczyńcą katedry wawelskiej i fundatorem pierwszego w Polsce szpitala dla obłąkanych. Nie szczędził środków by wspomagać ludzi dotkniętych zarazą w 1678 roku.

Był gorliwym katolikiem, protektorem jezuitów i propagatorem idei kontreformacji. Przyczynił się do uchwalenie konstytucji sejmowej wypędzającej arian z Polski.