Bodzentyn oczami Juliana Ursyna Niemcewicza

wpis w: Miejsca | 0

Zjechałam na noc do Bożęcina, mieszkania niegdyś letniego biskupów krakowskich. Miasto starożytne, otoczone murami i basztami, dziś to podupadłe ze szczętem. Pozostał żarnik pięknej architektury z dwoma lekkimi i nadobnomi krużganki. Hortisque elegantibus splendet, mówi o tem miejscu Cellari; teraz upadło miasteczko, ogród daleki od elegancyi; pałac zaś najprzód przez rzęd zeszły w szpichlerz obrócony, dalej przez wojsko nasze na szpital użyty, na koniec przez czas niejaki bez żadnej opieki, stał się łupem mieszkańców, którzy okna, drzwi i co tylko można było oderwać i zabrać, przywłaszczyli sobie. Było to porzucone, obumarłe ciało, bez straży, kruki i sępy szarpały je ile mogły: ten los był kraju całego. Wspaniałe tylko drzwi marmurowe na drugiem piętrze przypominają letnie mieszkanie najbogatszego w Europie biskupa krakowskiego, księcia siewierskiego. Kościoł ogromny i jeden z najdawniejszych w Polsce, więcej od zamku spustoszony i ostatnią grozi ruiną; odlatują zewnątrz, od posady i narożnic, niezmierne ciosowe głazy, walą się cegły. Wewnętrz wszędzie ruiny i zaniedbania. W wielkim ołtarzu jest obraz ukrzyżowania, zdaje się że od XIV jeszcze wieku, nie bez zalety w swym gatunku; po lewej ręce ołtarza grób Franciszka Krasińskiego biskupa krakowskiego, tegoż samego, co Zygmunta Augusta do śmierci gotował. W kruchcie widać wypukłe rznięcie z białego kamienia, oznaczajęce, jak mniemam, świętego Floryana, miasto Bożęcin Matce Boskiej ofiarujęcego; rzeźba, może XIII wieku, piękna, napisy charakterami tegoż wieku zamalowane wapnem, gdyby mogły być wyczytanemi, dałyby nam interesujęce światło. Podług Starowolskiego, Cellarego i innych, znajdowały się w Bożęcinie rudy żelazne, miedziane i galman. Opaliński w obronie Polski przeciw Barkleuszowi mówi przy Bożęcinie: znaczna ilość miedzi wykopuje się, z innych zaś kopalni, wiele żelaza przez Gdańsk do obcych wywozi się krajów. Bożęcin, Suchedniów, Iłża, itd, z przyłęczonemi do nich kluczami i włościami, składały prawdziwe państwo, niegdyś do biskupów krakowskich należące; te w 1789 r. na sejmie konstytucyjnym na rzecz rządu wzięte były. Jest to kraj pełen najpotrzebniejszych kruszców.

Źródło: Julian Ursyn Niemcewicz, Podróże historyczne po ziemiach polskich między rokiem 1811 a 1828 odbyte, Paryż 1858, s. 14.